
Zapraszamy do odwiedzenia niezwykłego miejsca, jakim jest Birma. Na
świecie nie ma już zbyt wielu krajów, których poznanie nie zostałoby
wypaczone przez masową turystykę.
Birma jest jednym z najbiedniejszych i najbardziej zamkniętych krajów
na naszym globie. Z jednej strony brutalnie dławiona i izolowana przez
wojskową juntę, a z drugiej ukazująca niezwykły, mistyczny klimat
Azji, która odeszła w niemal całkowite zapomnienie, rozmywając się
wraz z postępującą globalizacją i cywilizacyjnym pędem.
Izolowana Birma jest jakby krajem znajdującym się na uboczu pędzącego
świata. Życzliwość i gościnność bimańczyków jest czymś tak nie
wymuszonym i naturalnym, jak uśmiech na ich twarzach, który zachowują
pomimo trudów codziennego życia.
Różnorodność tutejszych zabytków, koloryt ulic ,miast, ludzi, łatwo
nie da o sobie zapomnieć. Kto raz odwiedzi Birmę, już na zawsze
zachowa ją w sercu.
Buddyjskie świątynie zachwycają wyszukanym smakiem, delikatnością i
dyskretnym urokiem. Mnisi w bordowych i czerwonych szatach
nieśpiesznie przechadzający się i żujący betel (tutejszy przysmak).
Mężczyni i kobiety ubrani w tradycyjne sarongi. Ryksze i stragany
uginające się pod ciężarem dojrzałych durianów. A to tylko cząstka
tego co poznamy w kraju, który jest niczym czysta kulturalna perła i
oaza tradycji wśród wirującego świata.
Klimat Birmy jest nie do opisania. Trudności związane z dotarciem do tutaj sprawiają, że zaledwie 14 tys turystów rocznie odwiedza to miejsce, co czyni ten kraj prawdziwa perłą pośród kiczu wypełniającego Azje południowo-wschodnią. Birma jest krajem pięknym, pełnym niezwykłych ludzi, krajem który niczego nie musi udawać.
W Tajlandii dla nikogo nie zabraknie słońca, złocistego piasku, pokruszonych muszli, szmaragdowej wody, pysznego jedzenia czy Buddyjskich świątyń. To miejsce przyciąga i kusi. Jednych orientalną egzotyką, drugich swobodą. To doskonały kraj, który sprzyja zarówno beztroskiemu lenistwu pośród palm jak i zabawie.
W Kambodży Khmerskie Imperium rozciąga się na przestrzeni 400km kwadratowych i jest jednym z tych zabytków obok których nie sposób przejść obojętnie. Oplecione olbrzymimi korzeniami świątynie, omszałe zielonkawe mury, porastający wszystko dookoła las, tworzą mistyczny klimat minionego świata. Stojąc naprzeciwko tych wspaniałych budowli trudno nie wstrzymać zachwyconego oddechu.
Kolonialna architektura Yangoonu (Historyczna nazwa Rangoon) jest bardzo charakterystyczna i wyróżnia się pośród pozostałych birmańskich miast. Także jako stolica jest miastem nie podobnym do innych południowo-azjatyckich stolic. Od Bangkoku, Singapuru czy Kuala Lumpur dzieli je przepaść. Miasto jak na stolicę sprawia wrażenie jakby czas zatrzymał się tutaj sto lat temu. Nie przykuwają uwagi drapacze chmur, nie przytłaczają swym ogromem, nie ma gigantycznych centrów handlowych. Nie brakuje tutaj jednak zieleni, ogromnych placów, bajecznie zdobionych pagód i stup. Yangoon nie jest miastem szczególnie lubianym przez wojskową dyktaturę, to zarzewie buntu, głos wolności i otwarcia Birmańczyków ich kulturalna stolica.
Praktycznie życie wszystkich birmańskich miast skupia się na ulicy i w świątyniach. Ulice aż kipią od ruchu i gwaru. Sprzedawcy zachwalają owoce poukładane w misterne wzory, kopki i kolory. W świątyniach natomiast panuje spokój i podniosły nastrój. świątynie w Mandalay to zresztą prawdziwe arcydzieła. Ich wykwintność i różnorodność zachwyci nie tylko koneserów budowli sakralnych. Shwendandaw ze wspaniała snycerką, Złoty posąg Buddy z długimi uszami (Podobno najdłuższymi na świecie) który cały czas okładany jest przez mężczyzn płatkami złota. Wyjątkowo pięknie prezentuje się też wykładana kolorowymi kaflami świątynia na wzgórzu zwanym potocznie Mandalay Hill, skąd roztacza się przepiękny widok na okolice i rzekę Irawadi.
Gdybyśmy mieli spędzić tutaj nawet i rok, i tak nie zdołamy zwiedzić wszystkich tutejszych pałaców, świątyń, barów i tajemniczych zaułków.
Największa obok jeziora Inle atrakcja Birmy. Wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO Bagan to ponad 2 tysiące świątyń których budowę Rozpoczęto w IX w. Rozrzucone wśród zielonych połaci i kwitnących na czerwono drzew świątynie zachwycają swym pięknem i różnorodnością. Bagan jest zresztą jedną z największą atrakcją archeologicznych w Azji, porównywalnym jedynie ze świątyniami Angkor Wat w Kambodży.
Otoczone górami olbrzymie jezioro, poprzecinane licznymi kanałami i wysepkami. Pełne czarujących wiosek ze śwąiątyniami i kolorowymi straganami. Najciekawsze są wioski wybudowane dosłownie tuż nad taflą jeziora, stojące na palach, domy, szkoły, świątynie, sklepy, odbijające się w lustrze wody. A zamiast rowerów stoją zaparkowane łodzie. W okolicznych wioskach można spotkać słynne długoszyje kobiety z plemienia Padaung.
Do tego miasteczka przyciąga podróżników mistyczna Pagoda na Złotej Skale czyli słynna Golden Rock Pagoda, z której wzgórza można podziwiać okolicę i wspaniałe krajobrazy. Kyaiktiyo jest jednym z trzech, obok Shwedagon Paya w Yangon oraz Mahamuni Paya w Mandalay, najświętszych miejsc dla mieszkańców Birmy. Tutaj, na szczycie góry, znajduje się duży kompleks świątynny, a najważniejszym jego elementem jest ponad siedmiometrowa stupa stojąca na dużym głazie balansującym na brzegu skalistego klifu. Według legendy, głaz utrzymuje równowagę i nie spada w przepaść tylko dzięki precyzyjnie umieszczonemu pod nim włosowi samego Buddy. Zarówno stupa, jak i cały głaz oblepione są płatkami złota.
Mingun, niegdysiejsza stolica Birmy, jest dzisiaj już tylko małą wioską z kilkoma wspaniałymi świątyniami. Najwspanialszą z nich jest bez wątpienia Mingun Paya, która to byłaby dziś prawdopodobnie największą świątynią na świecie, gdyby jej budowa nie została przerwana wraz ze śmiercią króla Bodawpaya, który budowę rozpoczął. Dziś miałaby pewnie 150 wysokości, co planowali jej budowniczowie i pyszniłaby się z dala odbijając swój majestat w wodach Irawadi. Niestety los wielkich przedsięwzięć często bywa niewiadomą, tak więc dzisiaj możemy podziwiać zaledwie 50-metrowego kolosa, o nie co nieforemnym i rozłupanym na pół w wyniku trzęsienia ziemi kształcie ale wywołującym i tak, piorunujące wrażenie.
Dawne królewskie miasta, których mury, świątynie a nawet kształty i kamienie zdają się szeptać sącząc w nasze uszy piękne opowieści pełne wspomnień i pamięci dawnej chwały.
Angkor znajduje się w pierwszej trójce najwspanialszych zabytków na świecie. Jego klasa porównywalna jest do takich gigantów jak piramidy w Egipcie czy Meksyku. To prawdziwe, potężne miasto ocalałe w dżungli, które rozciąga się dziesiątki kilometrów. Wspaniale rzebione mury, oplecione mistycznie wijącymi się korzeniami. Olbrzymie świątynie, Angkor Wat i Ankor Thon. To miejsca magiczne, sprawiające, że człowiek przenosi się w inny wymiar i czas. Stąpając po kamiennych blokach piramidy wznosimy się ponad rzeczywistość
Chociaż dawna potęga tej starożytnej stolicy Tajlandii, już setki lat temu straciła na swoim znaczeniu czy to w wyniku ciągłych zawirowań historycznych, pożarów, czy najazdów wojowniczych Birmańczyków. To jednak dzisiaj, to miejsce przykuwa uwagę. Potężne stupy, pałace, posągi Buddy. Jest coś, co każe w tym miejscu spojrzeć w dal, poza horyzont. Zastanowić się, przysiąść na chwilę. Wpatrzeć się w dostojny monument, który przecież tak wiele widział, a teraz wydaje się szeptać --Pamiętaj. Tam skarb Twój, gdzie serce Twoje--
Setki małych łódek, uginając się pod ciężarem przeróżnych przysmaków, pływają wąskimi kanałami, tworząc klimat tego niesamowitego miejsca. Można tutaj kupić wszystko, to co najlepsze w tajskiej kuchni. Od smażonych bananów, przez wspaniałe egzotyczne owoce, smażone świerszcze i karaluchy, aż do coraz bardziej wymyślnych potraw. Tutejszy koloryt, gwar i żywotność na długo zostają w pamięci. Podobnie jak i smak pierwszego zjedzonego świerszcza.
Nigdzie na świecie nie da się podejść bliżej do tygrysa. Nie mówiąc już o możliwości jego pogłaskania, czy wtulenia się w jego ciepłe futro. W zoo na przeszkodzie stoją kraty. Słusznie zresztą. Mnisi z okolic Kanczanburi jednak od zawsze oswajali młode tygrysy, które dorastały wśród woni kadzideł i posagów Buddy, no a przede wszystkim ludzi.
Cena zależy od ilości osób w grupie (jest różnica gdy koszty wynajmu minibusa czy łodzi, rozkłada się na 5 czy 10 uczestników).
Ceny przelotów w różnych sezonach również kształtują się różnie. Wszelkie zapytania prosimy kierować


