Któż nie słyszał o nieprzebranych skarbach Inków? O dumnych władcach, krwawej konkwiście, czy o Francisco Pizarro, który ogniem i mieczem wycinał sobie drogę pośród indiańskich wojowników. Podczas wyprawy do Peru i Boliwii spróbujemy odkryć niektóre z tajemnic, jakie kryje w sobie Królestwo Słońca. A są to tajemnice niezwykłe, nawet jak na barwne warunki południowo-amerykańskie. Peru i Boliwia to Świat Indian, którzy do dzisiaj zachowali swoją kulturę oraz tradycję. Zobaczymy tu także Kondory (największe latające ptaki świata). Poznamy słynne pływające wyspy Indian Uros, a także niezwykłą wyspę Tequila na której mieszkają równie niezwykli kolorowi Indianie Uru. Odwiedzimy Targ Czarowników w La Paz. No i oczywiście zabytki na czele ze słynnym Machu Picchu. A na koniec, kto wie czy nie zostaniemy odznaczeni orderem Słońca Peru.
Magiczny i wręcz legendarny szlak Inków, wiodący przez Andy. 33 kilometrowa droga prowadzi nas wród gór i przełęczy starą, piękną inkaską drogą naznaczoną potem, krwią a także złotem, które przyniosło zgubę dawnym władcom tych ziem. W dzisiejszych czasach, gdy krwawi wojownicy nie strzegą już bram i traktów wiodących do Macchu Picchu szlak Inków stał się największą atrakcją turystyczną Peru oferując zarówno zapierające dech widoki jak i wspaniałe ruiny czy nawet miasta jak choćby tajemnicze Sayacmarca, które przypomina nam, że kultura Inków pozostawiła po sobie znacznie więcej niż tylko słynne Macchu Picchu.
Białe miasto, którego prawdziwym diamentem i perłą zarazem jest otoczony murami klasztor Santa Catalina, tworzący istne miasto w mieście. Olbrzymi, cudowny, wspaniały, dumny i pełen majestatu, klasztor którego białe ściany i uliczki gładzą promienie słońca, już sam w sobie, wart jest tego, by odwiedzić to miasto, a bynajmniej nie jest to powód jedyny
Kręta droga prowadzi nas do prawdopodobnie najgłębszego wąwozu świata. Odkryty przez polską ekspedycję, wręcz zapiera dech swoim majestatem. Rwąca rzeka wydaje się wściekle szamotać w swym korycie, a otaczające nas zewsząd Andy przyglądają się temu z wyniosłym milczeniem. Zbocza gór stanowią też swoiste pola uprawne dla tutejszych mieszkańców, co dodaje jeszcze więcej kolorytu temu miejscu. Canion Colca jest także domem i schronieniem dla kondorów, największych latających ptaków świata. Czasem aż trudno oderwać wzrok przyglądając się z bliska, jak z gracją kołują ponad naszymi głowami.
Jedno z najstarszych miast naszego świata, w którym ślady przeszłości mieszają się z teraźniejszością. Czas, niczym cyniczny rzeźbiarz postawił tutaj, obok siebie inkaskie budowle i chrześcijańskie kościoły. Nad miastem, niczym olbrzymi orzeł wznoszą się wspaniałe mury Sacsayhuaman, dawnej twierdzy, której historia ludzką krwią kreśliła na murach swe znaki.
Nad piękną doliną rio Urubamba, niczym w gnieździe otoczonym zielonymi szczytami gór, wznosi się najwspanialszy ze skarbów inkaskiej kultury. Ich ukryta, przed przekrwionym wzrokiem Hiszpanów stolica Macchu Picchu. Miasto powstało około 1450 roku, i nie ma sobie równych we współczesnym świecie. Wychodząc tutaj o świcie, staje się niczym przed ogromną bramą, prowadzącą do świata tajemnic. Niewiele zabytkowych miast ocaliło swój urok, wobec fali napierających turystów. Magia Macchu Picchu jest tutaj odczuwalna w każdym kamieniu. Prowadząc nas śladem dawnych wojowników, kapłanów, krwawych obrzędów..... i złota, które przynosi zgubę.
Całodzienny rejs po najwyżej położonym jeziorze żeglownym na Świecie. Odwiedzamy Indian Uros mieszkających na wyspach zbudowanych na wodzie z trzciny. Spacer po wyspie Tequila zamieszkanej przez plemię Indian Uru, które do dzisiaj zachowały swoja tradycję. Powrót do Puno.
To miasto potrafi zakręcić w głowie. Położone na wysokości 3600-4100 n.p.m, powoduje, że po wyjściu z samolotu nogi mogą ugiąć się pod człowiekiem. Jednak pomimo, że La Paz jest stolicą Boliwii(najwyżej położoną stolicy Świata), posiada dużo swoistego uroku. Chaotyczne uliczki. Wrażenie wszechobecnego targowiska. Indianki w uroczych melonikach i szalach z alpaki. Mężczyźni z nieodłącznym papierosem w ustach. Herbata z liści koki, cukierki z liści koki. Liście koki sprzedawane workami i na wagę. To wszystko tworzy całkiem inny obraz Ameryki południowej, która tańczy, która śpiewa, ale jest nowoczesna i mniej lub bardziej idzie z duchem czasu. Boliwia, La Paz, to miejsce, w którym widać Amerykę, taką jaką była 100 lat temu i więcej.
3 dniowa wyprawa do jednego z najpiękniejszych amazońskich Parków Narodowych.Największy ekosystem na naszej Planecie. Dżungla, która nigdy nie układa się do snu. Wrzeszczące stada papug. Dostojne tukany, łypiące na nas ciekawym okiem. Opowieści Indian, przekazywane sobie z ust do ust przez kolejne pokolenia. Wijące się rzeki z potężną Amazonką na czele. Dżungla daje i odbiera. Jest wszystkim tym, czym jest życie.
Kultura Nazca pozostawiła po sobie, przede wszystkim olbrzymie rysunki przedstawiające przeróżne zwierzęta, znaki, ludzi. Do dzisiaj nie wiadomo, w jaki sposób dawniejsi mieszkańcy mogli być w stanie stworzyć to wielokilometrowe dzieło widoczne najlepiej po wzbiciu się w powietrze. Odnalezione w tych okolicach liczne mumie i ludzkie głowy (prawdopodobnie trofea) milczą zgodnie na ten temat, nie zdradzając współczesnym wielu sekretów tego miejsca.
Miasto Królów, założone przez owianego złą sławą Francisca Pizarro. Leżąca u stóp kordyliery nadbrzeżnej stolica Peru przyciąga niczym magnes. Czy to wspaniałymi muzeami, czy licznymi zabytkami, czy też pięknym starym miastem. Sama w sobie wciąż pozostając tyglem mieszających się ze sobą bogatych kultur Iberyjskich, ponad którego niebem rozpościera się olbrzymi cień szybującego kondora.
Już czterysta lat przed pierwszymi Inkami istniało na tych ziemiach tajemnicze Państwo, którego stolicą było właśnie Tiahuanaco. Nie wiadomo dokładnie, co stało się z ludźmi, którzy je wtedy zamieszkiwali. Ramię historii nie zdołało ich dosięgnąć. Pozostawili po sobie jednak, to imponujące miasto, ze słynną bramą Słońca, ruinami dwóch ogromnych piramid, doskonale zachowanymi murami i płaskorzeźbami wojowników.
Cena zależy od ilości osób w grupie (jest różnica gdy koszty wynajmu minibusa czy łodzi, rozkłada się na 5 czy 10 uczestników).
Ceny przelotów w różnych sezonach również kształtują się różnie.Wszelkie zapytania prosimy kierować